Trudne decyzje o odejściu…

Nie znam idealnego związku i chyba takowe nie istnieją. Każda para boryka się z różnymi problemami, czasami błahymi, a czasami to prawdziwe tragedie. Kiedyś gwarantem trwałości związku było małżeństwo i nieważne czy było udane czy nie, rozwód był synonimem porażki życiowej. A jak jest dzisiaj?

W obecnych czasach małżeństwo nie daje żadnej gwarancji powodzenia związku. Niektórzy wręcz mówią, że papierek zmienia wszystko na gorsze, bo nie trzeba się już starać. Liczba formalnych związków spada, a jedną z przyczyn jest pewnie łatwość podjęcia decyzji o odejściu.

Kiedy w związku się źle dzieje, to wiele z nas myśli o tym, żeby partnera zostawić w diabły i przestać się męczyć. Kiedy pierwszy raz o tym pomyślimy, z jednej strony nas to przeraża, z drugie czujemy ekscytację nowym, ale zawsze też pojawiają się wątpliwości: czy aby na pewno jest to dobra decyzja? czy sobie poradzę? czy jeszcze kogoś sobie znajdę? i wiele, wiele innych… A gdy dochodzą do tego dzieci to decyzja staje się jeszcze trudniejsza.

Odkąd zaczęłam pisać bloga zaczęłam dość aktywnie uczestniczyć w wirtualnym świecie i przyglądać temu, co się wokoło mnie dzieje. Obserwuję, jak ludzie się zmagają z trudami życia i tkwią w trudnych relacjach. Zresztą wcale nie muszę wchodzić do sieci, bo wokół mnie jest mnóstwo kiepskich związków, które na zewnątrz wyglądają na idealne. Sama też zmagam się z różnymi problemami w moim i czasami też mi się pojawia w głowie myśl: a może lepiej by mi było samej?

Za sobą mam już dwa poważne związki i doszłam do wniosku, że zanim podejmiemy decyzję o odejściu to warto sobie zadać następujące pytania. I co najważniejsze szczerze na nie odpowiedzieć.

  1. Czy WARTOŚĆI, które są dla mnie ważne, są również ważne dla mojego partnera? W życiu kierujemy się różnymi wartościami, dla jednych jest to rodzina dla innych wolność czy lojalność… Lista wartości jest długa i warto wiedzieć czy w tak fundamentalnej sprawie się zgadzamy czy może zbyt daleko nam od siebie. Warto zapytać partnera co jest dla niego/niej ważne i czy to co robi jest zgodne z wartościami jakie deklaruje.
  2. Czy jestem NIEZALEŻNA FINANSOWO? Często temat pieniędzy w związkach jest tematem tabu i niewiele się na ich temat rozmawia. Trudny orzech do zgryzienia, jeżeli kwestie finansów są przemilczane. Zwłaszcza jeżeli nasz stosunek do pieniędzy jest zgoła odmienny od partnera, lub gdy dysproporcje w zarobkach są znaczące.
  3. Jeżeli odpowiedź w punkcie powyżej wskaże, że znacznie może się pogorszyć standard życia to warto sobie odpowiedzieć na pytanie czy jestem na to gotowa? Czy standard mojego życia jest ważniejszy od mojego spokoju i szczęścia? 
  4. Dlaczego się ZAKOCHAŁAM w tym człowieku? Faza zakochania nas oślepia i nie zwracamy uwagi na wszelkie wady, które posiada partner. Wręcz czasami dodają pikanterii. Nie chcemy nic widzieć bo zburzyłoby to nasze idealne wyobrażenie o partnerze, o wspólnym życiu w szczęściu i dostatku.
  5. Co takiego się zadziało, że wady, które kiedyś wydawały się nieistotne, teraz są niemożliwe do zaakceptowania? A może i dałoby się je zaakceptować, ale nie chcemy tego robić, bo ma być po naszemu? Tak z przekory. Jedna z moich bliskich koleżanek usilnie stara się ulepić swojego partnera na swoją modłę i dziwi się, że zmiana jest tylko na chwilę. Tak naprawdę nie mamy wpływu na drugiego człowieka i jeżeli nie chce się zmienić, to nic nie zrobimy. Im wcześniej to zrobimy, tym lepiej dla nas.
  6. Czy jestem w stanie WYBACZYĆ i iść dalej, czy będę bez końca rozpatrywać wyrządzone mi krzywdy? Umiejętność wybaczania jest jak balsam na duszę. Jeżeli szczerze wybaczymy, to uwalniamy się od lęku i trucizny zatruwającej nam życie. Stajemy się wolni i możemy iść dalej.
  7. Czy KOCHAM siebie wystarczająco mocno? Miłość własna to nie to samo co egoizm, to szacunek i zaufanie do samego siebie. Niektórzy ludzie skutecznie potrafią nas zmanipulować i obniżyć zaufanie do siebie. Zdarza się najlepszym więc nie ma co się obwiniać. Zdarzyło się i mnie, chociaż uważam, że mam dość silny charakter. Szczera odpowiedź na to pytanie będzie drogowskazem w jakim kierunku powinniśmy się udać.
  8. Czy SAMA znaczy SAMOTNA? Dla mnie to kompletnie różne pojęcia. Nawet w związku można być bardzo samotnym  niż kiedy się jest samemu. Jeżeli cały czas jesteśmy sami z naszymi problemami, emocjami czy radościami to trzeba sobie zadać jeszcze pytanie czy warto?

Nasz mózg jest w stanie wszystko sobie zracjonalizować i usprawiedliwić byle by tylko zostać w relacji jaką znamy. Nie chce nic nowego, bo tak mu jest wygodnie. Nawet jak jest źle, ale nie znamy innej rzeczywistości to pozostanie w tym będzie bezpieczne.  Dla naszego własnego komfortu, porozmawiajmy ze sobą szczerze. Może to być przed lustrem, może trzeba to zapisać, a może po prostu komuś się wygadać, ale nie duśmy wszystkiego w sobie. Można od tego oszaleć.

Po takim monologu porozmawiajmy szczerze ze swoim partnerem. Nie jestem zwolenniczką rzucania partnera przy pierwszych problemach, ale jeżeli rozmowy nie przynoszą rezultatu i nic się nie zmienia, to warto przemyśleć, czy nie lepszym rozwiązaniem będzie odejść. W żadnej sytuacji nie jest to prosta decyzja, ale czasami jedyna słuszna, żeby nie stracić szacunku do samego siebie.

Trzymam kciuki za najlepsze dla Was decyzje.

Komentarze

  1. Bardzo fajnie i mądrze napisane i rzeczy nad którymi warto się zastanowić również.
    Dzięki za cenny artykuł! Często w takich sytuacjach nie wiadomo kiedy powiedzieć dość i skoro ludzie się nie rozstają to dlaczego – bo jest miłość czy przywiązanie czy co innego trzyma tę dwójkę razem. Fajnie to zracjonalizowałaś pisząc o umyśle i jego trikach. Warto mieć to na uwadze i podejść do siebie szczerze, racjonalnie i logicznie. I zastanowić się jaka przyszłość się maluje przed parą w różnych scenariuszach (jeśli pokonamy trudności i jeśli nic się nie zmieni).

    Dla mnie osobiście punkt 6 i 7 to punkty, które mocno w sobie przerabiam, szukam odpowiedzi i wartościuję.

    Warto w takich sytuacjach zrobić sobie taki rachunek sumienia i dać sobie trochę czasu na oczyszczenie emocji i podjęcie decyzji. Choć czasem są sytuacje, że lepiej zwiewać od razu, ale to oczywiście wszystko jest bardzo subietywne 🙂

    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dzięki za ten temat!

    1. Pisane z serca i doświadczenia 🙂

Dodaj komentarz