Przyszedł maj…

Weekend majowy był pod znakiem lenistwa i czytania. Rzadko mi się zdarza mieć takie momenty dla siebie. A jak już mam to niewiele z tego co sobie zaplanuję udaje się osiągnąć w ciągu tego czasu. Podobno to problem wszystkich, którym dzieci wyjeżdżają z domu, czy to na weekend czy na wakacje. Nagle z wypełnionego po brzegi dnia, mózg głupieje od nadmiaru czasu. A czy takie dni nie są nam potrzebne od czasu do czasu?
Czytaj więcej