Pociąg do Bukaresztu…

Dzisiaj z cyklu WPADKI I PRZYPADKI chciałam się z Wami podzielić historią dość niesamowitą, która wydarzyła się  bodajże w roku 1999. Zadziwiające w tym cyklu jest to, że kiedy go zaczynałam, wypisałam sobie w zeszycie kilka śmiesznych i przedziwnych zbiegów okoliczności, które byłam sobie w stanie przypomnieć. Jednak cały czas mając w głowie ten cykl co i raz przypomina mi się coś innego. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy tylko mnie się to przytrafia czy inni też tak mają?
Czytaj więcej