Czym jest pamięć przeżywcza?

Mamo, przyjdziesz na relaksa? – tak w naszej domowej nomenklaturze nazywamy kąpiel z pianą i zapalonymi świeczkami 🙂 Oznacza to również czas na rozmowę. Zastanawiałam się, co też takiego ciekawego chce mi powiedzieć mój syn.

Początek dnia był ciężki, bo tuż przed wyjściem do szkoły z pokoju usłyszałam płacz, który powoli przeradzał się w wycie… Przyczyną okazał się ból kości, ale to taki, że nie było nawet szansy wstać z łóżka… oho, czwartek! To dzisiaj basen. No to mamy przyczynę bólu kości…

Nie pomyślcie, że jestem nieczułą matką, albo ignoruję dziecko. Mam kilka sposobów na sprawdzenie czy mi ściemniają czy rzeczywiście się coś dzieje.

Po pierwsze – krótki wywiad jakie dzisiaj są lekcje i czy jest jakiś sprawdzian

Po drugie – wizyta u lekarza wraz z pobraniem krwi

Po trzecie – wizja zostania w łóżku bez umilaczy – tv, zabawek, książki

Działa rewelacyjnie na każdą ściemę. A przy dwójce dzieci przeżyłam wszystkie choroby świata 🙂 Tym razem też tak było, bo co prawda na basen nie zdążyliśmy, ale ból kości minął tak nagle jak się pojawił.

Wieczorem, kiedy przyszedł czas na relaksa, dowiedziałam się, że mój syn ma dwa rodzaje pamięci. Powiedział mniej więcej coś takiego: Mamo, czy ty zdajesz sobie sprawę, że ja mam dwa rodzaje pamięci? O!!!, a jakie? No jak to, nie wiesz? Pamięć fotograficzną, bo mój mózg robi zdjęcia, których już są miliony i pamięć przeżywczą! Co takiego? Pamięć przeżywczą? No tak, bo ja pamiętam wszystkie emocje od kiedy skończyłem trzy lata! Pamiętam jak się wtedy topiłem i dlatego rano jak mi się to przypomniało to się bałem iść na basen.

Wszystko stało się jasne! Pan daje coraz trudniejsze ćwiczenia i się to moje dziecko wystraszyło. Zabijcie mnie jednak, nie pamiętam kiedy to moje dziecko się topiło, ale może coś przegapiłam! Ale przynajmniej się dowiedziałam o co chodzi 🙂

Z tą pamięcią przeżywczą to wypalił, że aż zaczęłam się zastanawiać skąd on to wie. Faktycznie istnieje coś takiego, ale nazywa się pamięcią emocjonalną. Na skutek bardzo silnych przeżyć, zarówno negatywnych jak i pozytywnych w naszych mózgach zapisują się emocje z tym związane. Przy okazji podobnych sytuacji następuje porównanie z tym co mamy zapisane w mózgu i od tego co tam przechowujemy wyzwalają się odpowiednie emocje. Co ciekawe zazwyczaj nie jesteśmy świadomi tej pamięci.

 

 

Komentarze

  1. Hm.. Czyli taka pamięć „podświadoma” że tak to nazwę. Zatem nawet blisko byłem typując że jest to pamięć o tym co żeśmy głęboko przeżywali 😉 Na takich skojarzeniach „okoliczność-emocja utrwalona” bazuje chyba wszystko w tej naszej pierwotnej, „zwierzęcej” naturze – to coś jak insynkt podpowiadający „nie dotykaj ognia – bo to boli!”. Tak to ja w uproszczeniu rozumiem 😉

    1. tak mniej więcej chyba należy to rozumieć 🙂

  2. Czyli trafiłem 🙂

Dodaj komentarz