Czym jest dla mnie sukces?

Z małej wioski przyjechałam do wielkiego miasta i zarządzam dużą firmą – to już wiecie. Codziennie podejmuję decyzje, które mają wpływ na firmę, ludzi, mnie oraz moją rodzinę (nawet na moje koty 🙂 bo ode mnie zależy kiedy dostaną jeść i dzienną dawkę czochrania). Wiele osób mi mówi, że powinnam być z siebie dumna, bo zrobiłam karierę, ale czy ten mój wypasiony gabinet napawa mnie dumą?

Leżę sobie w łóżku, obok mam kieliszek czerwonego wina i jestem niesamowicie wzruszona. Jeszcze utrzymuje mi się ten stan po zdanym egzaminie 🙂 I chociaż często się wzruszam słuchając muzyki w samochodzie, to jednak teraz jest inaczej. Jakoś tak pełniej. Kiedy napisałam tego posta na facebooku, czym jest dla Was sukces przyznam, że nie zastanawiałam się nad swoją własną definicją. Różne myśli miałam w głowie, ale to pytanie mnie nie opuszczało cały dzień.

Patrząc na mnie z boku i to co często słyszę mniej więcej brzmi tak: zrobiłaś super karierę, masz mądre, fajne dzieci, udany związek, pieniądze… co prawda mieszkanie mogłabyś mieć większe, bo pewnie Wam ciasno, ale ok. Kilka razy w roku jeździsz sobie w różne miejsca itd. Jeszcze wiele mogłabym wymieniać, ale nie o to mi chodzi.

Prawda jest taka, że nigdy nie postrzegałam tego jako wielki sukces, coś czym można się chwalić. Akceptacja tego stanu zajęła mi sporo czasu i teraz bez zażenowania jestem w stanie przyznać, tak jest to niemałe osiągnięcie. Jednak w sporej części jest to szczęście pomieszane z odwagą podejmowania ryzyka, bo jednak często skakałam na głęboką wodę. Umiejętności nabywałam w trakcie i zawsze byłam otwarta na nową wiedzę i doświadczenia.

Co dla mnie jest sukcesem?

Wczoraj byłam u pani Ewy, która od 10 już lat robi mi manicure i rozmawiałam z nią o moim blogu i planach. Powiedziała mi coś takiego: znamy się już ponad dekadę i obserwuję Pani wzloty i upadki, ważne momenty w Pani życiu i musze powiedzieć, że cały czas jest Pani tą samą ciepłą osobą, kariera i pieniądze nie przewróciły Pani w głowie.

Dzisiaj usłyszałam od koleżanki z kursu, że się mną zainspirowała. Również dzisiaj od byłej pracownicy usłyszałam, że dzięki mnie dużo osiągnęła i pokazałam jej klasę w pracy w korporacji.

Znajomi z liceum też podkreślają, że nic się nie zmieniłam i warszawka mi nie uderzyła do głowy. Dalej jestem tą samą osobą, z tymi samymi wartościami.

To jest niesamowicie budujące, że można tyle od siebie ofiarować i inni to zauważają. Tak samo jak ja zauważam jak wiele pozytywnych osób skupia się wokół mojego bloga i fanpage’a.

I tym właśnie jest dla mnie sukces! Odwagą by żyć w zgodzie z własnymi wartościami, zdobywać szacunek poprzez otwartość na drugiego człowieka, inspirować innych do bycia sobą w tym zwariowanym świecie. Odwagą by pokazać, że nie trzeba być suką na obcasach, żeby osiągać swoje cele. Że nawet jak nie dostajemy nic w zamian to wzbogacamy swoje życie poprzez kolejne doświadczenia choćby i te najgorsze.

Zachęcam Was do tego, aby odważnie poszukać odpowiedzi na to pytanie, bo może odkryjecie coś dla siebie ważnego.

Czym jest dla mnie sukces?

 

Komentarze

  1. 🙂 Dobrze że jesteś sobą, to ważne – i to na pewno dodałbym do listy sukcesów. Sukces jak wiadomo jest pojęciem względnym. Mierzymy go różną, indywidualną miarą – ale moim zdaniem jest wspólny mianownik. Jest nim satysfakcja z tego co się ma/osiąga. To moim zdaniem jakby uniwersalna miara sukcesu.
    Pozdrawiam 🙂

    1. W sumie bycie sobą dopisze do listy sukcesów 🙂

  2. I bardzo słusznie 🙂

Dodaj komentarz