Czy posiadanie faceta sprawia, że jestem wartościowa?

Maj 10, 2017

Kilka dni temu pojawił mi się ten temat. Siedzi i siedzi w mojej głowie toteż zdecydowałam się go z siebie wyrzucić. Dlaczego fajne kobiety, jak już zdecydują się na związek, to są w stanie zerwać przyjaźnie i skupić się tylko na zadowalaniu faceta? Czy aż tak potrzebujemy się dowartościować? I czy to jest naprawdę jedyny sposób, żeby poczuć się kobietą? (więcej…)

Trudne decyzje o odejściu…

Mar 14, 2017

Nie znam idealnego związku i chyba takowe nie istnieją. Każda para boryka się z różnymi problemami, czasami błahymi, a czasami to prawdziwe tragedie. Kiedyś gwarantem trwałości związku było małżeństwo i nieważne czy było udane czy nie, rozwód był synonimem porażki życiowej. A jak jest dzisiaj? (więcej…)

Bez prawa jazdy…

Mar 10, 2017

Czasami trzeba uwierzyć w swoje szczęście, nawet jak wszystko wygląda beznadziejnie. Wiara, że wszystko się uda, nie raz sprawiła, że wyszłam z tarapatów obronną ręką. Uczyłam się przez to pokory, przecież nie zawsze zawsze tak musi być. Chociaż jak taki typowy kot, zazwyczaj spadałam na cztery łapy, to gdzieś tam z tyłu głowy jakiś wewnętrzny głos podpowiadał mi, żeby przez to szczęście nie stać się arogancka. (więcej…)

Oswoić zmianę…

Lut 28, 2017

Zmiana… nieodłączny element naszego życia. Jest tak samo pewna jak śmierć i podatki 🙂 Mimo, że jest tak oczywista, czasami budzi w nas lęk, a czasami wręcz przerażenie. Rzadko jednak przyjmujemy ją z otwartymi rękami. Czemu się tak dzieje? Co powoduje, że dla jednych jest wyzwaniem, a dla innych przeszkodą nie do pokonania? (więcej…)

BezpiecznaJa

Lut 22, 2017

Nie lubię sama wracać do domu w nocy – zazwyczaj biorę taksówkę. Najczęściej poruszam się samochodem, co nie jest dobre dla mojej kondycji fizycznej, niestety. Czy mogę o sobie powiedzieć BezpiecznaJa? Tak, ale tylko pozornie. (więcej…)

Spacer po krawędzi

Wrz 28, 2016

Zawsze lubiłam chodzić po krawędzi. Dostarczało mi to wiele emocji i takiego napięcia, którego nie mogę porównać z niczym innym. Nie chodzi to bynajmniej o sporty ekstremalne bo takich się boję tylko o stwarzanie samej sobie sytuacji emocjonalnie trudnych, które powodowały więcej szkody w organiźmie niż skoki na bungee. (więcej…)